Mrożący krew kryminał

Remigiusz Mróz to mistrz polskiego kryminału, który jest jednym z najciekawszych objawień w ostatnich latach. Jego książki biją rekordy popularności, a on sam nie musi się martwić, że nie znajdą się chętne osoby na ich zakup. Autor wielu znakomitych arcydzieł zawsze konstruuje niezwykłą fabułę, która jest w stanie zmrozić krew w żyłach i nie tylko. Tak wyrazistych bohaterów nie tworzy chyba żaden inny polski pisarz. Mróz ma na koncie serię książek o Joannie Chyłce, ale to nie jedyna bohaterka, która na stałe związana jest z tym autorem. To on odpowiedzialny jest również za stworzenie postaci Wiktora Frosta – komisarza, który prowadzi śledztwa w górach. Jeżeli ktoś ma ochotę na tropienie zagadek pośród ośnieżonych szczytów, to może zdecydować się na przygodę z serią o Forscie do którego dołączyła najnowsza pozycja pt.”Halny” (https://www.taniaksiazka.pl/halny-remigiusz-mroz-p-1446152.html).

“Ekspozycja”

Zanim ktokolwiek przejdzie do tomu szóstego, to powinien przypomnieć od czego to wszystko się zaczęło. Dlaczego komisarz zaczął takie śledztwo? Akcja książki prowadzi nas do Zakopanego, nad którym dumnie króluje Giewont, gdzie nie brakuje chętnych do wspinaczki na szczyt. Pewnego dnia turyści, którzy docierają na szczyt, odkrywają makabryczny widok. Otóż ktoś na krzyżu umieścił zwłoki nagiego mężczyzny. Gołym okiem widać, że ten mężczyzna nie miał szybkiej i bezbolesnej śmierci. Na miejscu zbrodni nie ma żadnych śladów. Do sprawy zostaje przydzielony komisarz Wiktor Forst, który nie cieszy się popularnością. Razem z dziennikarką Olgą Szrebską zajmie się tropieniem takich tajemnic, których nikt nie chciałby ujawnić. Czas mija, a morderca chyba nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, bawiąc się z policją w kotka i myszkę.

“Halny”

Tom szósty, najnowszy. Czas, kiedy od trzech lat w górach panuje spokój. W końcu Bestia z Giewontu znajduje się tam, gdzie być powinna, czyli w więzieniu z długim wyrokiem. Wszyscy mogą spać spokojnie. Nad Tatry dociera mocny, bardzo nieprzyjemny wiatr, który podobno ma być zwiastunem czegoś złego. I tak jest w rzeczywistości, bowiem pod kaplicą w jednej z górskich miejscowości zostają odnalezione zwłoki kobiety, mocno okaleczone. W jej ciele zostaje znaleziona charakterystyczna moneta, którą zawsze posługiwała się Bestia z Giewontu. Tylko, że on siedzi w więzieniu. Czy to możliwe, że ma on swojego naśladowcę? Do sprawy zostają przydzielone inne osoby. Tylko, że jak się okazuje, nie będą one w stanie nic zrobić bez człowieka, który zniknął, a jest on odpowiedzialny za aresztowanie Eliasza, czyli Bestii.

Zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com